Góry jesienią cz.2. České Švýcarsko

Niewysokie, lecz niezwykle malownicze, nic dziwnego, że już w XIX wieku zachwyciły niemieckich malarzy. Góry leżą po obu stronach granicy czesko-niemieckiej wzdłuż rzeki Łaby. Z racji urody nazywane Szwajcarią, w Polsce prawie nieznane. W Saksonii okazały się niezbyt gościnne (pisałem przed tygodniem), w Czechach wręcz przeciwnie.

Czytaj dalej na nowej stronie bloga…

83 myśli nt. „Góry jesienią cz.2. České Švýcarsko

  1. ~frytka

    jak zwykle piekne zdjęcia i piękne widoki … jak patrzę na zdjęcie z łodzią, to mam wrażenie, że za chwilę wyłoni się zza zakrętu miasto elfów… :)
    a Sokole Gniazdo, jak widać, nie tylko dla orłów… :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Mają te góry jakąś magię w sobie, to prawda. Może i z tymi elfami, to nie legenda? Wiele skał nad wodą przypomina zaklęte w kamień postaci… Sokole Gniazdo piękne, gdyby tam jeszcze dawali dobre jedzenie…

    1. hegemon Autor wpisu

      Dzięki :-) Trzeba przyznać, że akurat te góry są niezwykle fotogeniczne, więc łatwiej jest im zrobić zdjęcia, niż na przykład mojemu rodzinnemu miastu :-) Muszę częściej organizować warsztaty fotograficzne, aby tą pasją robienia zdjęć zarazić innych :-)

  2. ~kaczka2

    Witaj! Widać, Hegemonie, że zwiedzanie i fotografowanie to Twoja pasja.
    Widoki są przepiękne, zdjęcia także.
    Pozdrawiam :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Tak, to wszystko prawda, gdybym miał wystarczająco dużo czasu i pieniędzy, to bym się przenosił z aparatem między górami, a do miasta wracał tylko sporadycznie :-)

  3. ~alicja

    I tak siedząc w fotelu, z kocią dziewczynką słodko śpiącą na moich kolanach i popijając herbatkę z melisy -zwiedziłam niezwykle urokliwą górską krainę, jadłam z Wami czosneczkową zupę, łaziłam po górach, pływałam łódką po górskich potokach i wystawiałam twarz do wrześniowego słońca …
    Więc teraz powiem tylko tak- dziękuję :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Alicja, ja mogę tylko pozazdrościć, że te piękne góry masz bliżej niż ja, a do Jeseników, to w ogóle rzut beretem :-) Cieszę się, że Ci się podobało :-)

    1. hegemon Autor wpisu

      Wiesz, teraz powstało tyle dobrych dróg, wszędzie zrobiło się dużo bliżej, więc jak rozkręcę biznes z warsztatami FOTO, to i na pomorzu jakiś plener zrobię :-)
      A w Czechach jest bardzo dużo fajnych, niezbyt wysokich, ale ładnych widokowo gór chociażby Skalne miasto, czeski raj czy Jeseniki. Warto jeździć do Czech :-)

      1. ~Dziewczyna z Tatuażem

        Proszę Cię-ja byłam raz w życiu za granicą :D
        Póki co Mars jest bardziej realny dla mnie niż Czechy(ponoć poszukują ludzi bo chcą tam wysłać kogoś :P )

        Jak będziesz na Pomorzu to koniecznie daj znać :D może wreszcie rozkminię mój aparat ;)

        1. hegemon Autor wpisu

          Podobno czasami za granicą jest taniej, niż nad polskim morzem :-) Tak ludzie powiadają… Ale z tym Marsem to masz ambitne plany, ambitne. Mam nadzieję, że dotrę na Pomorze wcześniej, niż Ty na Marsa, warto abyś przed taką podróżą poznała obsługę aparatu :-)

          1. hegemon Autor wpisu

            Teściową powiadasz :-) A jak tam jest obca cywilizacja i ona sprowadzi na nia zagładę, to nie będziesz miała wyrzutów sumienia?
            Miłego tygodnia dla Ciebie :-)

  4. ~lef

    W Ceska Kamenice spokojnie można kupić studencką, trzeba tylko przejść na uliczki odchodzące od rynku. jest tam i mały spożywczak i sam prowadzony przez Azjatów. co do samego miasta, to dla mnie bardzo zapuszczone, zaniedbane i jak wiele czeskich/słowackich miast zamieszkałych przez ludność romską po prostu nieprzyjazne.
    Szwajcaria czeska i saksońska to piękne tereny. w samych Czechach mi osobiście najbardziej przypadł do gustu Dolsky mlyn – wprost magiczne miejsce.
    sama Pravčická Brána nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia jak Bastei. Ponadto ta druga ma tą przewagę, że jest dostępna przez całą dobę i nie trzeba trafić na godziny działania schroniska ( jak w przypadku tej pierwszej)
    Staram się unikać ludzi, więc zazwyczaj wędrówki rozpoczynam o 6-7 rano i niestety w Czechach wejście na punt widokowy było zamknięte ( płatne chyba 75 kc)

    1. hegemon Autor wpisu

      Mnie Ceska Kamenice podobały się, nie byłem tam długo, może nie wszystko zobaczyłem. Nie dotarłem do Dolskiego Młyna, zabrakło czasu, ale na pewno do Czeskiej Szwajcarii wrócę, więc dzięki za wskazanie miejsca do zwiedzania :-)
      Bardzo chciałem pójść na Bastei, ale niestety pogoda wygoniła mnie do Drezna, w deszczu nie chciałem łazić po górach :(
      Wiem, że wczesne wychodzenie w góry jest podstawą uniknięcia tłoku, ale mnie się jeszcze nigdy nie udało wyjść o 6 rano…

  5. ~jola

    Byłam w tych pięknych górach i po stronie czeskiej i po stronie niemieckiej. Fantastyczne widoki. Ceny w Czechach bardzo przystępne, 100 koron to koszt około 15zł. Ja zawsze biorę 3000 koron, i wystarcza na wszystkie opłaty na tydzień zwiedzania. Porównując oba miejsca napiszę tak – po stronie czeskiej wejścia na szczyty są mało bezpieczne, Niemcy bardziej dbają o bezpieczeństwo, i jeżeli wybierzecie się do Czech radzę zaopatrzyć się w duże ilości płynów przeciw komarom, po stronie niemieckiej problemu „komarowego” nie było.

    1. hegemon Autor wpisu

      Najbardziej lubię łazić po górach jesienią, więc problemu komarowego nie było :-) Nie mogę,czego żałuję, porównać gór w Saksonii i w Czechach, ponieważ pogoda nie pozwoliła na zwiedzanie części niemieckiej. Fakt, w Czechach jest dość tanio, chociaż o nocleg w granicach 300 koron (45 zł) w agroturystyce czy pensjonacie nie było łatwo. Powszechne były ceny w granicach 500 koron, a to już jest dość drogo…

  6. ~Robert

    Miło poczytać i przypomnieć sobie te wspaniałe miejsca. Niestety nie doczytałem, czy odwiedziłeś też niedalekie Tiské Stěny – bardzo malownicze skalne miasto. Szczerze polecam, chociaż ostatni raz byłem tam jakieś 20 lat temu.

    1. hegemon Autor wpisu

      W bardzo wielu miejscach nie byłem – za krótko, tylko 3 dni! Wiem, że następnym razem muszę koniecznie wybrać się w Tiské Stěny.

      1. ~Robert

        Tak w ogóle polecałbym dłuższą wyprawę wzdłuż całego pasma Rudaw (Krušnych Hor), gdzie jest wiele ciekawych miejsc, np. Duchcov, miejscowość w której zmarł Cassanova, Osek, Litvonov, Most (miasto zbudowane od nowa w latach 60-tych, bo pod starym na głębokości około metra był węgiel brunatny), Chomutov (należał do Krzyżaków), Kadañ z jedną z najwęższych uliczek w Europie, Klášterec Nad Ohri, Perštejn z runiami zamku, Klinovec (najwyższa góra tego pasma), Jàchymov (z kopalniami uranu i srebra, z tych kopalni Maria Skłodowska-Curie dostała rudę, z której uzyakała Polon i Rad, od którego wywodzi się nazwa Talar i Dolar), oczywiście Karlove Vary, malowniczy Loket, Cheb, i wiele innych. Byłem tam ostatnio w latach 90-tych XX wieku, ale wciąż mnie tam ciągnie.

        1. hegemon Autor wpisu

          Masz dużo ciekawych informacji o tych terenach, a nie jest to region dobrze opisany. Nawet w necie niekiedy ciężko znaleźć informacji. Dzięki za ciekawe pomysły i te ciekawostki dotyczące Marii Skłodowskiej-Curie. Jak jest miejsce związane z człowiekiem, to i wyjazd jest barwniejszy.

          1. ~Robert

            Poznałem te okolice, bo moi rodzice pracowali w firmie, która budowała w latach 80-tych elektrownię EPRU2 w Prunéřovie (największa elektrownia w CS) więc jeździłem tam jako dziecko na każde ferie i wakacje.

  7. ~gość

    Niestety Sokole Gniazdo i skalny most dostępne są do godziny 18. Później wszystkie wejścia zamykane są na kłódeczki, a obsługa zjeżdża rowerami na dół. Można próbować przedzierać się bokami ale… prawie ich nie ma, a po drugie nie o to chyba chodzi. Szkoda. Fakt w zachodzącym słońcu most wyglądał cudnie. Zastanawialiśmy się czy do takiego stanu rzeczy doszło by w Polsce? Wnioski były takie: pałacyk ma status schroniska bądź nawet hotelu górskiego, bezwzględnie można w nim przenocować bo czynny 24h no i ludzi znacznie więcej. Ale z drugiej strony byliśmy sami w obłędnej ciszy z fascynującym widokiem wokół.

    1. hegemon Autor wpisu

      Tak, czasami w Czechach i na Słowacji coś zamykają wyjątkowo wcześnie, co raczej w Polsce się nie zdarza. Zazdroszczę pobytu pod bramą w samotności, niestety, ja prawie zawsze miałem kogoś za plecami…

  8. ~Małgorzatka

    A ja w ogóle bardzo lubię Czechy. Byłam tam kilka razu w życiu, tylko jakoś nigdy w górach. Mam nadzieję, że w przyszłości to nadrobię, skoro warto :-)

    Miłego wieczoru!

      1. ~Małgorzatka

        O matko! Ale masz dzisiaj nalot!!! :-D Nie na zębach, bynajmniej ;-)

        Gratuluję – wygląda na to, że Onet gdzieś wypromował ten ciekawy tekst z przepięknymi zdjęciami!!!

        Miłego wieczoru.

        1. hegemon Autor wpisu

          Tak, tak, być może na zębach też :-) Onet dał na głównej i wiesz, ilu fajnych ludzi skomentowało? Jestem pod wrażeniem :-) A pomysłów na wyjazdy mam na cały kolejny rok z okładem. Cieszę się :-)
          Również miłego wieczoru

  9. ~Smok

    Polecam Skalne Miasto jakieś 20km za granicą w rejonie Kotliny Kłodzkiej. Cudowne miejsce , byłem latem kilka lat temu i naprawdę jest co podziwiać jeśli chodzi o cuda natury rzeźbione w piaskowcu

  10. ~Malgośka

    Proszę Państwa !!!w tym roku byłam w Szwajcarii Czesko-Saksońskiej (kwatera w Decin ,ceny nawet tańsze niż w Polsce ,a kwatera na wysokim poziomie ) Region przepiękny. Ja i moja rodzina postanowiliśmy w przyszłym roku powrócić w te przepiękne ,bajkowe okolice Warto jeszcze zwiedzić Drezno i Bestei (Baszta) .Zdjęcia nawet nie odzwierciedlają piękna tego regionu . Nam 5 dni brakło na zwiedzenie wszystkiego Wbrew temu co się mówi o Czechach to są bardzo gościnni i życzliwi dla Polaków .Zapewniają smakoszom piwa liczne piwiarnie . Trasa z północy Polski przez Niemcy do Czech -super!

    1. hegemon Autor wpisu

      Potwierdzam, że Czesi są bardzo gościnni i życzliwi. Nie był to pierwszy mój wyjazd do Czech, a zawsze wracam z tego kraju z dobrymi wspomnieniami:-)

  11. ~boguslaw

    Ja trochę krytycznie:
    jesteś niekonsekwentny w używanym nazewnictwie i liternictwie.Dysponując czeską czcionką powinieneś konsekwentnie używać nazewnictwa czeskiego,co pozwala śledzić innym użytkownikom twoje trasy na mapach czeskich (dużą grzecznością byłoby podawać spolszczoną wymowę) lu używać nazewnictwa polskiego.
    nie zadałeś sobie zbyt wiele trudu by przed ,lub po wyprawie poczytać coś więcej o zwiedzanych miejscach( a ty nie zadałeś sobie trudu na przeczytanie tablicy informacyjnej przy Pańskiej Skale.
    fatalnym błędem było zlokalizowanie Pańskiej Skały w Czeskiej Szwajcarii zamiast w Górach Łużyckich (niedaleko ale to już zupełnie co innego)
    piszę to nie przez złośliwość ale dla lepszych efektów twoich następnych wypraw.

    1. hegemon Autor wpisu

      Dzięki za krytyczny komentarz, szczególnie, że masz w pewnym sensie rację. W Górach Łużyckich jest nie tylko Pańska Skała, ale i Studenec oraz Zlaty Vrch. Celowo nie wprowadzałem aż tak szczegółowych rozróżnień, by zbytnio nie mieszać. Natomiast, zadałem sobie trud, aby o rejonie poczytać, nie łatwo jest znaleźć bardziej szczegółowe dane w internecie. Niestety, żadnego przewodnika polskiego z tych miejsc nie znalazłem…

    2. ~mirek

      Słowo prawdy, dzięki. Aż się skręcałem czytając, jak to autor nigdzie nie mógł zdążyć. Powstaje pytanie, po co jechał?

  12. ~rudnicki

    „czekolady Studenckiej”? O Czechach można by pisać po polsku bez błędów – powinno być ‚studeneckiej’. ‚Studenec’ to ‚studzieniec’ – albo od studni a;bo od wilgotnego chłodu, Autorze.
    Polacy znają tę okolicę. Liczba polskich turystów jest tam większa niż czeskich.

    1. hegemon Autor wpisu

      Dzięki za sprostowanie. Jednak pozostanę przy swoim przyzwyczajeniu, jakoś się do niego przywiązałem, do tej czekolady, którą i moi znajomi nazywają „Studencka” :-)
      Ja w Czeskiej Szwajcarii spotkałem tylko 4-5 Polaków i całkiem spore grupy Czechów oraz Niemców. Widocznie wiele zależy, w jakim okresie pojedzie się w góry?
      Pozdrawiam

  13. ~bena55

    piękne te pana zdjęcia no i miejsca cudowne a zupełnie mi nieznane, o warsztaty fotograficzne prosimy w Krynicy Zdroj,przesylam pozdrowienia

  14. ~bossanova

    Byliśmy z mężem w Szwajcarii Czeskiej, przepiękne miejsce. Polecam również leżące niedaleko miasto Decin – piękne, jest co zwiedzać. Pozdrawiam :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Wow, przekonałem Cię? Masz blisko, więc łatwiej Ci jest się wybrać. Nie powinnaś być rozczarowana. Latem mogą tam niestety być większe ilości ludzi…

    1. hegemon Autor wpisu

      Tak, przymierzam się do Bieszczad od jakiegoś czasu, ale jeszcze tego nie zrobiłem… Jest tyle pięknych miejsc, że czasu nie starcza na zobaczeni wszystkiego

  15. ~akacja

    Dziękuję za przyjemną wirtualną wycieczkę. W taki mglisty dzień- bezcenne. A Czechów to możemy gór pozazdrościć. Uwielbiam ich część Izerów i Karkonoszy.

    1. hegemon Autor wpisu

      Możemy im tych gór pozazdrościć, ale też możemy tam pojechać i to jest najfajniejsze, że granice już nie dzielą, a drogi dojazdowe są coraz lepsze. Cieszę się, że ta wirtualne wycieczka była dla Ciebie przyjemnością :-)

  16. ~Kinga

    Tak się składa, że w tym roku byłam na wakacjach objazdowych z namiotem po Czechach. I byłam w każdym z tych miejsc. Polecam :D

  17. ~Mario del Monaco

    Witam,
    Byłem w tej okolicy 8 dni. Co mi się nie podobało, mianowicie cudownie położone Hrensko zastawione obrzydliwymi wietnamskimi budami. Cały klimat miejsca diabli biorą, Chodziłem długo z aparatem i nie było mozliwości zrobić czystego ujęcia bez tych bud i badziewnego towaru w nich. Poleciłbym jeszcze zwiedzenie Pirny ( to po niemieckiej stronie zaraz koło Hrenska ) oraz fortecy Koenigstein – widoki z jej murów niezapomniane, przy dobrej pogodzie widać z murów Bastei. Z Hrenska moza również wybrać się statkiem w rejs do Drezna – rejs przez przełom Łaby dostarcza mnóstwa wrażeń . Po niemieckiej stronie zadnych wietnamskich budek nie ma i od razu inny klimat a i ludzi mniej. Marsz po schodach na Bastei też wymaga kondycji – trzeba dobrze patrzeć jak trafić na szlag bo kiepsko oznaczony . Byłem tam w lecie w hotelu w Mezni Luka i wybieram się jesienią, Pravčická Brána jest otoczona lasem mieszanym i kolory jesieni będą tam cudne na pewno.

    1. hegemon Autor wpisu

      Widziałeś więcej, niż mi się udało zobaczyć. Ja byłem w Hrensko tylko przejazdem, po sezonie, więc niewiele mogę powiedzieć. Dzięki za pomysł wyprawy do Pirny oraz rejsu po Łabie. A teraz na pewno będą piękne kolory w okolicach Brany. Byłem pod koniec września, wtedy jeszcze było jednolicie zielono

  18. ~Ash

    Ja polecam zwiedzenie ruin zamku na skałach Šaunštejn – przepiękne widoki… a i wejście na Šaunštejn wymaga jak wszędzie w Czeskiej Szwajcarii trochę samozaparcia :)
    Poza tym z Jetřichovic prowadzą szlaki, które wiodą do trzech punktów widokowych: Mariina, Vileminina stěna i Rudolfův kámen. Na ten ostatni weszłan na ugiętych nogach po drabinakch, skałach i mostkach, a mój lęk wysokości osiągnął apogeum na szczycie, gdy okazało się, że nie ma tam barierek ochronnych :( Ale widoki z tych trzech przepieknych miejsc rekompensują wszystko. Z Jetřichovic można też dojść do Úzké schody – jest to kompilacja drabinek-schodów – coś strasznego – bez barierek do trzymania się – ja zrezygnowałam z wchodzenia.
    I samo Hřensko… Budy Wietnamczyków rzeczywiście obrzydliwe, nie wiem kto na to pozwolił, tym bardziej że to urokliwe miasteczko sąsiaduje z niemieckim miasteczkiem (zapomniałam nazwy). Po przekroczeniu granicy robi się krajobraz taki, jakiego oczekuje turysta: czysto, schludnie, ukwiecone i żadna przypadkowa buda nie zakłóca piękna otaczających nas skał.
    W Hřensku znajduje się fantastyczny dom hrad – tajemniczy dom – budynek powstał w 1905 roku jako wytwórnia acetylenu, został zbudowany z ręcznie ciosanych bloków piaskowca w stylu małego zamku, wkomponowany w skałach jest naprawdę niepowtarzalny! Domu pilnują dobre duszki, widoczne w oknach :)
    Są tam też przepiękne punkty widokowe, ale nie umiem nic jeszcze o nich powiedzieć, po dwóch weekendowych pobytach nie zdążyłam tam dotrzeć, pozostawiłam je sobie na następny rok.
    Aha! Niedaleko Jetřichovic w miejscowości Rynartice znajduje się wysoka i stroma Trpasličí skála. W 1833 roku w tej skale miejscowy artysta ludowy i kronikarz Ernest Wahr wykuł interesujące reliefy Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków. Pomalowane na kolorowo cieszą oko zarówno dzieci, jak i dorosłych.

    1. hegemon Autor wpisu

      Prawdziwa kopalnia wiedzy. Od razu wszystko sobie obejrzałem w wirtualnej rzeczywistości, piękne :-). Skąd czerpałaś te wszystkie wiadomości? Mnie nie udało się dotrzeć do wielu informacji przed wyjazdem, stąd nawet nie miałem pojęcia ile ciekawych obiektów znajduje się wprost na wyciągnięcie ręki! No nic, jest plan aby znowu wrócić do Czeskiej Szwajcarii i nadrobić zaległości :-)

  19. ~Ash

    I mam pytanie do Joanny – te dwa punkty widokowe nad Hřenskiem jak się nazywają? I jak tam dojść? I czy warto?

  20. ~Ash

    Jak to skąd czerpałam? Wszystko z autopsji :) Niestety, pierwszy raz gdy wyjeżdżałam nie wiedziałam nic, nawet nie mieliśmy mapy. O pierwszych skałach dowiedzielismy się w punkcie turystycznym i tam nabyliśmy mapę. Ale drugi raz, przyznaję, przewertowałam bardzo dobrze internet, ogladałam nowe zdjęcia i po zdjęciach dochodziłam sama do wszystkiego – te mniej znane skały to własnie taka składanka :))) I jak widzisz jeszcze do wszystkiego nie doszłam, bo żeby znaleźć niektóre cuda np. dawną fabrykę acetylenu albo skałę z krasnoludkami troszkę czasu straciliśmy, a mieliśmy znów tylko 2 dni z 1 noclegiem.

    1. hegemon Autor wpisu

      Gratuluję dociekliwości i wytrwałości, naprawdę :-). Początkowo szukałem informacji w przewodnikach drukowanych, dopiero potem zabrałem się za internet. Dużo udało mi się dowiedzieć, ale nie aż tyle, co Tobie! Podziwiam :-)

  21. ~joujou

    Pozdrowienia z Czeskiej Szwajcarii ! Wczoraj wyruszylismy z Hřenska do Pravčickiej brány (czerwonym szlakiem).Potem do Mezní Louka i dalej do wąwozu rzeki Kamenice. Na szczęście nie było już upału, bo długa trasa dała nam trochę w kość. Widoki cudne :)
    Dzisiaj planujemy bardziej luzacki dzień, by nogi odpoczęły.Mam nadzieję, że uda się jeszcze coś zobaczyć w Czeskiej Szwajcarii-nocujemy w Bogatyni więc mamy kawałek :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Z Bogatyni jest dość daleko, może warto zwiedzić coś bliżej, na przykład Białe Kamienie, albo Zamek Sloup?
      Życzę jak najlepszego wypoczynku i zapraszam na moją nową stronę, gdzie przenoszę bloga: http://www.swiathegemona.pl/

Możliwość komentowania jest wyłączona.