Najwyższe wzniesienia łódzkie

Województwo łódzkie zazwyczaj nie kojarzy się z górami, co nie znaczy, że jest płaskie niczym stół. Dwa najwyższe wzniesienia znajdują się w jego południowo-wschodnim krańcu – jedno sztuczne, drugie naturalne. Święto Pracy, czyli 1 maja, wydawało się najlepszym terminem, aby pokusić się o zdobycie obydwu szczytów.Okolice Przedborza wiatrak drzewo

Czytaj dalej na nowym blogu…

40 myśli nt. „Najwyższe wzniesienia łódzkie

    1. hegemon Autor wpisu

      Wbrew pozorom elektrownia wcale nie produkuje tak dużo zanieczyszczeń, powietrze zdecydowanie lepsze niż w Krakowie…
      Kugiel jest pochodzenia żydowskiego i można go w różnych wersjach spotkać w wielu regionach.

  1. ~nemezis

    Ciekawe….O potrawie, która się nazywa kugel nigdy nie słyszałam.
    Nie próżnujesz, Hegemonie ;)
    Zawsze gdzieś Cię pogna :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Gdybym miał lepsze możliwości, to jeździłbym jeszcze więcej… A kugiel, to potrawa pochodzenia żydowskiego

  2. ~frytka

    nie no, naprawdę nie chcieliście paprykarza????….. chociaż z drugiej strony, ten kugel brzmi zdecydowanie lepiej … :))))))
    powiem Ci, Hegemon, że chciałabym zobaczyć ten księżycowy kopalniany krajobraz, wiem, że „grał” w kilku filmach i teledyskach …
    miłego dzionka, choć u nas dziś od rana leje …

    1. hegemon Autor wpisu

      Ten księżycowy krajobraz od Ciebie jest dość blisko. Nie wiedziałem, że grał w filmach i teledyskach, za mało oglądam i jakiś taki zacofany się zrobiłem :-) A u nas też leje, na szczęście nie jest zbyt zimno :-)

      1. ~frytka

        wiem, że jest blisko (wystarczy wyjechać na obrzeże miasta, żeby kominy zobaczyć..) , ale Ty wiesz jak to jest, im bliżej, tym dalej czasami … :)
        nooo, na przykład „Orła cień” Varius manx … :)

        1. hegemon Autor wpisu

          Tak, masz zupełną rację, jak jest coś za blisko, to ciężko znaleźć motywację, aby pojechać, też tak mam :-)

  3. ~ikroopka

    Szerpa bez bagażu? To jak miał zachować równowagę:)
    Nazwy powalajace, stawiam na Fajną Rybę, bo Góry Suche mam na Dolnym Śląsku, tych Mokrych chyba nie znam.

        1. hegemon Autor wpisu

          Na mnie największe wrażenie zrobiła Boża wola, ale nie wiem czy z powodu nazwy, czy też dlatego, że jest to tak urokliwe miejsc, że chciałbym tam natychmiast mieć dom, chociaż na taką ekstrawagancję mnie nie stać…

        1. ~kari

          Nie wiedziałam;-) Poki co mam w planach korone gór Polski, siedem mi zostało;-)

          1. hegemon Autor wpisu

            W koronie Gór Świętokrzyskich są 22 lub 23 szczyty – w tym tylko dwa poza województwem kieleckim…

  4. ~Beta

    Fajna Ryba wygląda mi na kultową górę, coś jak Ślęża pod Wrocławiem – płasko, płasko i nagle ponad 700 m. wzniesienie. Paprykarz szczeciński jak najbardziej wpisuje się w klimacik Fajnej Ryby, nie wiem, czemu wzgardziłeś. A szerpę widocznie porwał inny himalaista. Wiesz, w tych wysokich górach zawsze taki ruch jak na Marszałkowskiej… Mogłeś nie zauważyć ;-)

    1. hegemon Autor wpisu

      Niedaleko Fajnej Ryby jest Góra Chełmo – niższa, ale lepiej wyeksponowana – widać ją z odległości wielu kilometrów. Przed wiekami pełniła podobną rolę, jak Ślęża. Gród na niej przetrwał do późnego średniowiecza. Więc miejsce i okolica w jakiś sposób są magiczne :-)
      A szerpę porwał nie inny himalaista, tylko piwo, którego nam zabrakło w trakcie podejścia :-)

  5. ~Pani S.

    Tradycyjny kugiel znam i nawet kilka razy robiłam. Bez żeberek i golonki, za to z cienkimi płatami boczku. Niestety nie mam pieca chlebowego… (tu ciężkie westchnięcie). Twoje zdjęcia nawet kominy potrafią uatrakcyjnić. :)

    1. hegemon Autor wpisu

      Gratulacje :-) Prawdziwy żydowski kugel powinien być z gęsiną, ale z boczkiem też musi być super. Ważne, aby mięso było tłuste. Nie jest to poprawne polityczne danie, oj nie jest…

    1. hegemon Autor wpisu

      Łódź i okolice zwiedza się niełatwo, bardzo mało jest dostępnych materiałów o ciekawych miejscach. Ale nie zanczy, że nic ciekawego tu nie ma, jest bardzo dużo, więc warto przyjechać :-) W razie czego, służę radą.

  6. ~Caffe

    Zdjęcia dymiących kominów nie wyglądają optymistycznie. Jak nadciągający ekologiczny Armagedon. Jak smakował kugiel?

    1. hegemon Autor wpisu

      Kominy wyglądają mało ekologicznie, to prawda. A kugiel smakował, chociaż nie jest to potrawa dla osób odchudzających się, ale po takim wysiłku jaki sobie zafundowaliśmy, był jak najbardziej na miejscu :-)

  7. ~Pozytywny

    Bardzo przyjemny wpis i prze-fantastyczne zdjęcia :) Z Góry Kamieńsk poza kominami elektrowni za dużo ciekawych widoków chyba nie miałeś? Pozdrawiam.

    1. hegemon Autor wpisu

      Dzięki za pochwały :-) Z Góry Kamieńsk niewiele widać, a prosi się tam o jakiś punkt widokowy. Tam, gdzie dotarłem widok zasłaniały drzewa, latarnie, albo wiatraki…

  8. ~JohnTayds

    Bardzo ładne zdjęcia i ciekawe przedstawione. Fajnie jest wiedzieć, że ludzie mają takie podróżnicze zainteresowanie i realizują się w nim.

    1. hegemon Autor wpisu

      Dzięki za miłe słowa :-) Bez możliwości realizacji mojej pasji podróżniczej nie bardzo potrafiłbym egzystować…

  9. consek

    Coś tak myślę, że skoro Kleszczów jest najbogatszą gminą w Polsce, to władze są już tak ” syte” że nie mają ochoty na grosze, które mogliby pozostawić turyści… i stąd ta ignorancja oznaczeń.

    1. hegemon Autor wpisu

      Być może, ale… No własnie – w gminie Kleszczeów bardzo duże pieniądze władowali w ścieżki rowerowe, może wyobraźni nie starczyło na tabliczki? Zresztą u nas w kraju jest taka tradycja kiepskiego oznaczania, utajniania – budowanie autostrady trwa krócej, niż zrobienie tabliczek kierujących w jej stronę…

  10. ~Maks

    Nie wiedziałem, że w województwie łódzkim są jakieś góry, a tu taka niespodzianka:)
    Dobrze, że nie wzięliście tego szerpy na przewodnika. W końcu też miał rower i mógł jechać;)
    Tak sobie myślę, jakie tacy ludzie mają życie. Zamiast uprawiać sport, chodzić po górach, zwiedzać świat, zarabiać kasę, oni wolą pić pod sklepem. I to na własne życzenie.
    Pozdrawiam:)

    1. hegemon Autor wpisu

      Ci szerpowie przed sklepem nie piją za własne pieniądze, oni piją za dotacje unijne, a to już inna jakość, niemalże światowa :-)

      1. ~Maks

        Wielu pije też za zasiłki z pomocy społecznej. Ale niech sobie piją, skoro wolą sklep niż góry, lasy, jeziora czy morze. Każdy lubi co innego;)

        1. hegemon Autor wpisu

          To prawda.Świata nie zbawimy. A, jak ktoś musi pić, to pieniądze zawsze znajdzie – czy to z pomocy społecznej, czy to z UE.

          1. ~kari

            Tak, nie zbawimy…. Ale sa rodziny, gdzie dziadek, ojciec i syn nie robia nic,tylko stoja przed sklepem z nadzieja na jakies piwko czy inny specjal. I zyja…. A prawnuk nie bedzie wiedzial ze ludzie pracuja zeby zyc…

Możliwość komentowania jest wyłączona.