Archiwa kategorii: Recenzje i felietony

Pociąg do roweru

Co wspólnego ze sobą mają pociągi i rowery? W Polsce niewiele. Różnorakim spółkom kolejowym z rowerzystami raczej nie po drodze. Prym wiedzie Intercity, gdzie praktycznie rowerów przewozić nie można lub jest to bardzo utrudnione. Przyjaźniej do miłośników dwóch kółek nastawione są wszelkie koleje regionalne, chociaż nowoczesne składy coraz częściej goszczące na torach, oferują dużo mniej przestrzeni na przewóz rowerów, niż stare, wysłużone jednostki.

W starych jednostkach można było przewieźć nawet kilkanaście rowerów (fot.: Dawid Lasociński)

W starych jednostkach można było przewieźć nawet kilkanaście rowerów (fot.: Dawid Lasociński)

Czytaj dalej

Strefa ciszy, oaza spokoju

Potworny łoskot uniemożliwia normalną rozmowę, mam problem, by usłyszeć własne myśli. Kilku mężczyzn, przypominających słoniki karłowate, z maszynami, niczym garby, umocowanymi na plecach i długimi „trąbami” w dłoniach, usiłuje w skupieniu oczyścić teren. Nie zazdroszczę tym, którzy muszą przebywać w ich towarzystwie. Mnie to nie dotyczy, mogę oddalić się  czym prędzej. Nie, nie jestem w hali produkcyjnej zakładów przemysłu ciężkiego, maszynowego, nie jestem w hucie, kopalni, przedsiębiorstwie obróbki skrawaniem, ani w warsztacie naprawczym. Wszędzie tam jest ciszej. Jestem w parku!róże w parku

Czytaj dalej

Dżem jest? Czyli trzy książki z wydawnictwa „Czarne”

Beskid Niski fot.: Dawid LasocinskiJedzenie miało smak i zapach. Niepowtarzalny i niezapomniany. Posiłki wydawały się być wyczarowane, a nie przyrządzone. Nie pamiętam, by gdziekolwiek karmili mnie tak dobrze, jak w pensjonacie w Banicy w Beskidzie Niskim. Niczego nam nie brakowało. Naprawdę niczego? - Dżem jest?! – pytał niemal każdy przychodzący na stołówkę. Właśnie, dżemu nie było. Udało się znaleźć chociaż drobną skazę na ideale.

Magiczna atmosfera towarzyszyła nie tylko jedzeniu, ale całej pierwszej edycji warsztatów literackich zorganizowanych przez wydawnictwo „Czarne”. Nie minęły trzy lata i trójka uczestników ma za sobą debiut rynkowy. Dla niektórych jest to pierwsza, dla innych kolejna książka… O tych trzech chcę dzisiaj napisać.

Beskid Niski krajobraz

Krajobraz Beskidu Niskiego

Czytaj dalej

Jaki kraj, takie Oscary. Refleksja na temat Bloga Roku

Emocje, niczym kurz bitewny, powoli opadają po zmaganiach w plebiscycie, szumnie zwanym konkursem na Blog Roku, kreowanym wręcz na blogowe Oscary… Z pewną dozą naiwności stanąłem w szranki… i poległem. Nie mogłem zbyt długo polegiwać, gdyż usłyszałem głos:

-          Hegemonie, przestań się mazgaić, jesteś człowiekiem czynu, zrób to co umiesz najlepiej i opisz wszystko na blogu.

Głosów nie można ignorować, więc otrzepałem się z kurzu, tudzież pajęczyn i zasiadłem nad klawiaturą.

hegemon.blog.pl

Przepraszam za te rymowanki…

Czytaj dalej

Blog Roku 2014. Czasami trzeba powiedzieć sprawdzam…

Nie przepadam za konkursami, rywalizacją, głosowaniem sms-owym. Jednak zdecydowałem się wystartować w konkursie Blog Roku 2014. Niekonsekwencja? Niekoniecznie. Czasami trzeba powiedzieć sprawdzam, czasami trzeba poddać się ocenie.

DU JU ŁONT HERBATA FROM MAJ TERMOS???

DU JU ŁONT HERBATA FROM MAJ TERMOS???

Lubię pisać, od dziecka marzyłem aby zostać poczytnym autorem powieści. Na razie tę pasję realizuję za pośrednictwem bloga. Jednak żaden autor nie pisze wyłącznie dla siebie, chce być czytany, Chciałbym się dowiedzieć na ile „Świat według Hegemona” jest ważny też dla Was, czytelników. Czy na tyle by wysłać sms-a, a może namówić do wysłania kogoś z rodziny, przyjaciół, znajomych z pracy? Czasu jest niewiele, zaledwie kilka dni, do poniedziałku 9 lutego (włącznie), a głosów muszę uzbierać chyba w granicach 800… To co, zagłosujesz na mojego bloga?

Dla głosujących łyk herbaty z termosu, który jeździ ze mną na wszystkie wyprawy :-) Herbata oczywiście z „prądem”

Jak planować, aby realizować? Cz. 1-3

Kolejny rok. Wielu z Was zabiera się za planowanie celów, ja również. Niektórzy będą zapewne wątpić – tyle już było planów, a zrealizowane zostało tak niewiele, czy planowanie ma jakikolwiek sens?

Oczywiście, że ma, tylko trzeba poznać zasady skutecznego planowania. Jest to umiejętność, którą każdy może opanować. Potrzeba tylko trochę cierpliwości i czasu, aby zaplanować swoje cele z głową.

Zbuduj swój cel na przyszły rok...

Zbuduj swój cel na przyszły rok…

Trzy artykuły

Na mojej stronie o coachingu opublikowałem trzy artykuły wyjaśniające zasady racjonalnego planowania oraz radzenia sobie z trudnymi celami. Tutaj znajdziesz tylko zajawki oraz linki kierujące bezpośrednio do wybranych wpisów.

Po pierwsze, precyzja

Ten błąd popełniamy już na samym początku planowania i nasz cel jest bardzo niekonkretny. „Chcę schudnąć”, „będę się więcej ruszać”, „Zapanuję nad emocjami”, „Nie będę się więcej spóźniać”. Po czym poznasz, że zrealizowałaś takie cele? Nie masz szans. Nie rezygnuj, tylko sformułuj cele inaczej, według kilku prostych zasad.

Więcej w: Zaplanuj z głową

Po drugie, staram się, ale mi nie wychodzi, dlaczego?

Są cele trudne w realizacji. Warto sprawdzić, czy to na pewno są twoje cele? Może ktoś je tobie narzucił? A może cel jest niezgodny z wyznawanymi przez ciebie wartościami? Być może nie jest wystarczająco atrakcyjny i niezbyt istotny? Sprawdź, co przeszkadza w realizacji celu.

Więcej w: Trudne cele

Po trzecie, działaj!

Sposób działania, wybór drogi realizacji celów ma znaczenie. Może zamiast rzucania się na głęboką wodę, warto zastosować metodę małych kroków? Jak sprawić aby cel stał się atrakcyjny? Jakie są jeszcze metody, które możesz wypróbować?

Więcej w: W poszukiwaniu wsparcia

Sieradz, grzyby i droga przez Mękę. Testowanie Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej odcinek 2

W porównaniu z poprzednią wycieczką do Zgierza, teraz zapowiadała się prawdziwie męska wyprawa. Zapewne dlatego zechciały mi towarzyszyć wyłącznie dziewczyny – Ewcia i Wiesia. Mieliśmy przetestować Łódzką Kolej Aglomeracyjną w drodze do Sieradza, a potem wrócić rowerami do domu. Trochę obawiałem się tych 75 kilometrów, nie znałem dróg, którymi mieliśmy podążać, nie miałem pojęcia ile spędzimy na nich czasu…

Czytaj dalej

Wizyta u Jeża ze Zgierza. Testuję Łódzką Kolej Aglomeracyjną cz. 1

Zgierz - drewniane domy tkaczyfot.: Dawid LasocinskiW zalewie monumentalnych i nikomu niepotrzebnych, za to niesłychanie kosztownych inwestycji, które w ostatnich latach, niczym plagi egipskie spadły na miasto, ta jedna wydawała się sensowna i pożyteczna. Czekałem na nią z niecierpliwością. Wreszcie w tym roku ruszyła – Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Na początek dwie linie – do Sieradza i do Zgierza. Zapowiadano częste kursy oraz łatwość przewozu rowerów. Ucieszyłem się i w marzeniach planowałem już wycieczki. W jedną stronę zawieziemy nasze jednoślady pociągiem, a następnie wrócimy raźno pedałując. Co prawda ani Zgierz, ani Sieradz nie zaliczają się do czołówki polskich atrakcji turystycznych, ba nawet nie są w środku stawki, lecz w każdym miejscu jest coś do odkrycia, wystarczy uważnie popatrzeć…

Czytaj dalej

Na tropie motywacji…

Motywacja – dlaczego tak trudno?

Motywacja, a konkretnie jej brak, jest głównym oskarżonym, gdy usprawiedliwiamy siebie za brak sukcesów. Motywacja wydaje się towarem deficytowym, trudno osiągalnym, dostępnym tylko dla wybranych.

-         Och, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce! – narzekamy

Obserwując małe dzieci pełne zapału uczenia się, zastanawiamy się, kiedy to z nas wyparowało. I czy kompletnie wyparowało? Przecież większość ma pasje, dla których znajduje zadziwiające pokłady energii. Są to chwile, gdy praca „sama się robi”, a po jej wykonaniu jesteśmy „szczęśliwie zmęczeni”. Przykładowo – dla zrobienia zdjęcia jestem w stanie wstać przed świtem i przejść wiele kilometrów. Po powrocie „nie czuję nóg” lecz jestem szczęśliwy, nawet jeżeli zdjęcia okażą się nieudane. Jak to doświadczenie przełożyć na inne dziedziny życia, na naukę w szkole czy pracę zawodową?

Do fotografowania nie trzeba mnie motywować

Czytaj całość na mojej stronie o coachingu

Skandynawska sensacja…

Marzyłem, że któraś wreszcie zatrzyma mnie na dłużej. Wciągnie i nie pozwoli zasnąć w nocy. Nie będę się mógł oderwać przez dwa, trzy kolejne dni, aż nie dojdę do końca. Marzyłem o takiej książce… Czasami nie tylko miłość jest trudno znaleźć, z lekturami bywa podobnie. Zazwyczaj trafiałem na czytadła, sprawnie napisane, ale po przeczytaniu wiedziałem, że więcej do nich nie wrócę. Moim wyznacznikiem jakości jest powieść, która uwiedzie mnie nie jednokrotnie, ale po wielokroć. Taka, dla której zrobię miejsce w swojej domowej bibliotece.

Czytaj dalej