Archiwa tagu: agroturystyka

Agroturystyka czy schronisko młodzieżowe? W poszukiwaniu noclegu, który nie zmarnuje urlopu

Wstaję o poranku. Wymykam się cichutko do kuchni uważając, by nie pobudzić pozostałych. Parzę kawę i z gorącym kubkiem w ręku wychodzę na werandę. Siadam na ławce i po prostu gapię się przed siebie. Zapach kawy, piękne widoki oraz słoneczny poranek, zwiastują nadejście dobrego dnia. Cieszę się, że znalazłem tak piękną kwaterę na spędzenie urlopu. Zupełnie nie pojmuję dewizy turystów, którzy twierdzą, że:

-          Nocleg, to nocleg. Byleby był dach nad głową i gdzie się umyć. Reszta jest nieważna, i tak cały dzień spędzamy na wycieczkach.

Też całe dnie spędzam na wycieczkach, lecz wybór przyzwoitego miejsca do spania jest dla mnie nie mniej ważny, niż piękne okoliczności przyrody. Dlatego przed wyjazdem tak dużą wagę przykładam do wyboru odpowiedniej kwatery.promienie slonca

Czytaj dalej na nowym blogu…

Jak zostałem milionerem

Zostałem milionerem. Nie, nie wzbogaciłem się nagle, nic też nie ukradłem, ani nie zdefraudowałem – zostałem blogowym milionerem. Pod koniec lutego liczba unikalnych czytelników przekroczyła magiczną liczbę, na którą składają się jedynka i sześć zer. Niemal dokładnie po czterech latach systematycznego pisania i publikowania. Podziwiam sam siebie, za nietypową dla mnie wytrwałość. Sądzę, że milion, to wyśmienita okazja na krótkie podsumowanie…Blog roku 2013 Czytaj dalej

Agroturystyka, różnie z tym bywa…

Przed wyjazdem na rowery też trochę wspomnień. Może nie tak odległych, jak te kajakowe, ale pamiętnych, oj pamiętnych…

Dom wyglądał uroczo. Na zdjęciach w internecie. Wiekowa kuźnia przerobiona na agroturystykę, obok jeszcze starsza chałupa pomenonicka – wydawało się, że miejsce z klimatem… I klimat niewątpliwie występował, nawet grał główną rolę…

Było ciepłe, słoneczne lipcowe popołudnie, gdy dotarliśmy na miejsce. Aneta i Tomek, którzy zjawili się znacznie wcześniej, siedzieli przy stole na podwórzu i nieśpiesznie sączyli piwo. Ich uśmiechy świadczyły o błogim stanie odprężenia, wręcz relaksu. Po prostu sielanka. Wszystkie filmy grozy zaczynają się właśnie w ten sposób…

Czytaj dalej